RSS
 

40. Grypa to nie choroba, a jednak trzeba się jej bać…

31 sty

Moi Kochani przepraszam, że nie zostawiam śladu na Waszych blogach, ale siła wyższa…
Nadrobię zaległości, przyrzekam.
No miała być tylko zwykła grypa, ale wdały się „małe” komplikacje. Ostatnio mój organizm był i tak bardzo osłabiony przez leki, więc wypada mieć tylko nadzieję, że wszystko skończy się jak najszybciej i z pozytywnym rezultatem. W tej chwili nie mam na nic siły.
4 dni temu wstawiłam jeszcze na fb taki sobie wierszyk o grypie, myśląc sobie, że za chwilkę będzie po chorobie, a tu niespodzianka…

Przyszła grypa niekochana
rozgościła się od rana
do łóżka mnie zagoniła
i nie była wcale miła.

Leżeć grzecznie przykazała
nawet książkę mi podała
słuchać muszę, nie ma rady
z grypą nie pójdę w układy.

Więc tabletki, miód, cytrynka…
będę jak grzeczna dziewczynka
mąż obiadek ugotuje
a ja sobie popróżnuję.

Uciekam więc do łóżeczka
na laptopa jest kłódeczka
książka w rączki, okularki
i zmykam w krainę bajki.

Do usłyszenia.
Halina Berg.

Mój obraz – tusz na jedwabiu ( abstrakcja)

img790

 
Komentarze (10)

Napisane przez w kategorii z życia wzięte.

 

Tags: ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Ula

    31 stycznia 2016 o 16:40

    Zdrówka życzę Oleńko.
    Lecz się i wracaj do nas.
    A obraz piękny.

    Miłego dnia :-)

     
  2. Antoneta

    31 stycznia 2016 o 18:06

    Kuruj się Olu.
    Dużo zdrówka życzę :)

     
  3. ~Jantoni

    31 stycznia 2016 o 19:42

    Nasze zdrówka rzeczy święte,
    ja też rekonwalescentem

     
  4. ~Roberta

    31 stycznia 2016 o 19:44

    Zdrowia życzę, dużo zdrowia, bo komplikacje pogrypowe to bardzo nieciekawa sprawa, lepiej więc przedłużyć próżnowanie i wrócić do wszystkich jak po spa :)

     
  5. ~ariadna

    2 lutego 2016 o 19:58

    Grypa teraz żniwo zbiera
    Zdrowia ludziom moc odbiera….

    Zdróweczka życzę Ci, Olu :)

     
  6. ~Czarownica z Bagien

    8 lutego 2016 o 21:16

    Mam nadzieję, że już jest lepiej, bo to już tydzień lutego minął. Uważaj na siebie i nie dawaj się byle grypie!
    Zdrowia życzę :)

     
  7. ~A.

    10 lutego 2016 o 09:57

    Zdrówka pani Olu:) i szybkiego powrotu do grona blogujących – czekamy na kolejne wpisy:)) Pozdrawiam z deszczowego Mazowsza.

     
  8. ~Jenny

    11 lutego 2016 o 10:15

    Olu, goń to choróbsko, niech w końcu da Ci spokój, Oleńko dbaj o siebie, odpoczywaj i kuruj się :) uściski i zdrówka :)

     
  9. ~Marianna M.

    20 lutego 2016 o 15:52

    My chorowaliśmy długo więc wiemy jak to jest. Życzymy dużo zdrówka! Proszę o aktualizację w linkach, bo zmieniłam nazwę bloga :) Pozdrawiam ciepło :)

     
  10. ~korek115

    17 kwietnia 2016 o 22:43

    Mnie grypa ominęła, ale za to moje wnuczki bardzo chorowały, aż wylądawały w szpitalu. Ale już wszystko dobrze. Pozdrawiam serdecznie i wracaj do nas