RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Moje wiersze sercem pisane’

43. Oswoić starość…

31 lip

Jeden problem mam z głowy, a z innymi też się uporam.

Mój wiersz z kategorii Przemyślenia.

STAROŚĆ.

Starość nie radość
tak mówi wiele
lecz ja i starość
to przyjaciele

że w krzyżu strzyka
pamięć zawodzi
takie problemy
mają też młodzi
że latka lecą
za szybko trochę
trzeba coś robić
by mieć radochę
w chałupie siedzieć
toć nie wypada
lepiej na randkę
zwabić sąsiada

o tym co inni
mówią o tobie
będziesz myślała
jak będziesz w grobie
życie jest jedno
trza się nim cieszyć
i by go przeżyć
trzeba się śpieszyć

co życie dziś nam daje
trzeba brać garściami
by nie żałować
że wszystko za nami
lepiej jest myśleć
o tym co będzie
bo od myślenia
latek nie ubędzie

rób wszystko co zakazane
i co jest warte grzechu
bo teraz musisz robić
wszystko w pośpiechu
zakazany owoc lepiej smakuje
i lepiej go spożyć
zanim się zepsuje.
Halina Berg
zdjęcie użytkownika NO MASZ

13315519_1127149540661229_2322190690694020619_n
 
 

38. Wspomnienia i odbicie w lustrze…

19 sty

Ostatnio znowu dostałam przysłowiowego”kopniaka”od życia… Próbuję się pozbierać, stawić czoła codzienności, nie zawsze jest tak łatwo jak nam się wydaje.
Pozdrawiam Was serdecznie.

Lustra-6

Kim jest ta dziewczyna
z rozbitego lustra
wspomnieniem z dawnych lat
wiosny powiewem
promykiem słońca
odrobiną szczęścia
złudnym wspomnieniem?

Ona nie zna jeszcze
burz i wiatrów
trosk dnia codziennego
bólu i cierpienia
przemijającego czasu
nie liczy minut i lat
na jej twarzy
gości uśmiech.

To wszystko już było
uleciało z czasem
zostały wspomnienia
w rozbitym lustrze
które jest odbiciem
jej duszy i tęsknoty
za tym co minęło.
Halina Berg

 

34. Czas na zmiany…

06 sty

Szkoda, że tutaj na blogu jest tak mało miejsca na wstawianie zdjęć, muszę więc oszczędzać miejsce i wstawiać także mniejsze zdjęcia. Zrobiłam więc kolaż akwareli bardzo dawno malowanych i zeskanowanych.
Wracam do tego typu malowania po latach i muszę się uczyć na nowo.

Akwarela to jedna z metod malowania, nad którą trzeba panować, ale daje też dużo możliwości.

IMG_2419

Dzisiaj mój wiersz wyciągnięty z lamusa.

Czas na zmiany…

Dzieci, praca, mąż, rodzina
każdy się o coś wciąż upomina
ONA wszystkim chce dogodzić
lecz o sobie zapomina.

Wzorowa żona, kochana matka
no i kariera też „niezła gratka”
doba za krótka by temu podołać
tylko do niebios o pomstę wołać.

Pada na „buzię” z ciągłego zmęczenia
i coraz mniej ma do powiedzenia
zanim będzie za późno i coś się stanie
zmienić trzeba tok myślenia
i swoje przyzwyczajenia
moje drogie Panie.

Mężusia trzeba pogonić do sprzątania
dziećmi niech się zajmie niania
pranie też nie ucieknie, niech sobie poleży
bo TOBIE od życia też się coś należy.

Kariera niech też poczeka,
bo teraz czas na CIEBIE
i odkrywania w sobie pięknej kobiety
i całkiem normalnego człowieka.

Znajdź czas na relaks bez wyrzutów sumienia
za to nie pójdziesz przecież do więzienia
jesteś tego warta by odkryć siebie na nowo
by z szarej myszki zmienić się w królową.

Troszkę egoizmu też nam nie zawadzi
bo rodzina bez nas też sobie poradzi
przecież nie zawsze będziemy młode
więc czas zadbać o siebie i swoją urodę.
Autor Halina Berg.

 

33. Wspomnień ciąg dalszy…

04 sty

Zostawiam na jakiś czas politykę w spokoju.
Nowy Rok zdrowotnie nie zaczął się dla mnie najlepiej. Przyniósł mi parę niespodzianek…
Cóż zrobić, samo życie i trzeba iść dalej. Nie pomogą lamenty i płacz, bo to już przerabiałam.
Zawsze kiedy jest źle, albo gorzej szukam nowych wyzwań. To jest moja własna i o dziwo skuteczna terapia. Efekty pokażę Wam wkrótce.

Dzisiaj mój wiersz wyciągnięty z lamusa, który bardzo lubię i moja stara akwarela.
Był taki okres, że malowałam tylko drzewa, nie potrafię sobie wytłumaczyć dlaczego.
Brzoza była i jest moim ukochanym drzewem. W lesie gdzie są brzozy zawsze się do nich przytulam.
Widocznie miałam taką potrzebę.

img622

Brzoza ma kochana
u dziadków w ogrodzie
słuchała mych żalów
o poranka chłodzie
słuchała tajemnic
o nic nie pytając
w jednym stała miejscu
nisko się kłaniając.
Potem o miłościach
i zauroczeniach
słuchała w zachwycie
dając troszkę cienia.
Była przyjaciółką
była mi azylem
w ciężkich życia chwilach
dawała mi siłę.
Aż nagle zniknęła
tak bez pożegnania
ale w moim sercu
na zawsze została.
Autor Halina Berg

 

32. Wolność słowa… ?

02 sty

Zapisałam sobie kilka postanowień w Starym Roku, a jednym z nich było: nie wsadzaj kobieto nosa do polityki. No i co? Postanowienie złamane… . Jak tu przejść obojętnie jak człowieka „coś” trafia…
Przeczytajcie o co mi chodzi…

Wolność słowa fajna sprawa
ale kończy się zabawa
usta trzeba zasznurować
zacząć liczyć myśli, słowa.

Tylko słowa przemyślane
będą jak bułki maślane
te na ostro przyprawione
zaraz będą osądzone.

Strach się bać własnego cienia
by nie trafić do więzienia
a cenzura, to też bzdura?
I kto teraz krzyczy: hura… hura?

Po co dzisiaj własne zdanie
co ma się stać i tak się stanie
czy myśleć trzeba w ukryciu
aby pozostać przy życiu.

No i co się porobiło
tyle lat się dobrze żyło
stare wraca na stare śmieci
śmieją się z tego już nawet dzieci.

O pomstę wołać za późno trochę,
bo ci na górze mają radochę
walczą o stołki wciąż tocząc boje
bo walczą nie o nasze, ale o swoje.

Jak długo potrwa walka na górze
naród odczuje na własnej skórze.
Autor: Halina Berg

 
 

31. Nowy Rok zaczął swoje panowanie…

01 sty

Bardzo Wam Kochani dziękuję za życzenia noworoczne.
No cóż, Stary rok ustąpił miejsca Nowemu. Czeka go moc pracy.
My też musimy się zabrać do pracy nad sobą…
Oto mój wiersz na rozpoczęcie Nowego 2016 Roku.
2013-03-06-212
Niech Nowy Rok ma
skrzydła anioła
i worek cierpliwości
przywitał go Rok stary
więc niech się rozgości.

Musi obrać strategię
do układania na nowo
stosunków międzyludzkich,
by ludzie zaczęli myśleć
nie bronią, ale wreszcie głową.

Uda mu się tylko wtedy
jak my mu pomożemy
zamiast kłaść mu kłody pod nogi
własne ścieżki wyprostujemy.

Sami zacznijmy nie od złości
ale od zrozumienia i cierpliwości
od uśmiechu dla bliskich i obcych ludzi
wtedy się wiara w dobro na nowo obudzi.

Nie zwalajmy na innych winy
tylko też szukajmy u siebie przyczyny
nie bądźmy na losy innych głusi i ślepi
bo z tego dobra się nie ulepi.

Nie zamykajmy drzwi przed tymi
co pomocy u nas szukają
co przed mordem i przemocą
do nas uciekają.

Wszyscy jesteśmy ludźmi
nie wszyscy jednak tak samo myślimy
zacznijmy wreszcie coś robić
zanim we własnym błocie się obudzimy.
Autor: Halina Berg

 

21. Czy warto biec…?

07 gru

IMG_1008
Zdjęcie własne.

Moje myśli przelane na papier.

Tutaj zatrzymał się czas
nawet myśli nie biegną dalej
bo i po co się śpieszyć
kiedy błoga cisza
otula cię tajemnicą
i opowiada historie
sprzed lat
warto posłuchać
aby zrozumieć
czy dzisiejszy bieg przez życie
ma sens
czy może trzeba zwolnić tempo
i zacząć inaczej żyć.

 

18. Trudny okres w życiu i zaczynanie wszystkiego od początku.

01 gru

183

Mój wiersz pochodzący z bardzo trudnego zdrowotnego okresu w moim życiu.
Choroba przychodzi do nas bez zaproszenia, robi spustoszenie i powala Cię na ring nokautem.
To wszystko dzieje się tak szybko…
Ile czasu potrzeba, aby się podnieść? Wie tylko ten kto przeszedł drogę przez mękę
Ile siły woli, walki i samozaparcia potrzeba, aby zacząć stawiać kroki do przodu, a nie do tyłu?
Mnie się udało to odbicie i małymi kroczkami dojście do takiego stanu w jakim jestem obecnie.
Chciałam… i jeszcze raz chciałam…
Jednak nigdy nie wiemy, czy ta walka jest do końca wygrana …
Żyjmy więc dzisiaj, bo każda chwila jest podarunkiem od życia.

Masz tyle planów
i do spełnienia kilka marzeń,
aż nagle wszystko znika
w ciemnej otchłani.
Wszystko zamienia się w pył,
a ty wiesz że nie poskładasz
życia klepek
piachu nie zamienisz
w bryłkę nadziei
a wiatru nie uchwycisz
aby pomógł ci
pozbierać marzenia.
Zostajesz sama ze sobą
bez punktu zaczepienia,
bez planów
marzeń
i nadziei.
Nie zadajesz życiu więcej  pytań
bo i po co
wiesz,
że nie otrzymasz
żadnej odpowiedzi.
Widzisz tylko mgłę
a w niej swoje odbicie
i słyszysz tylko echo
własnych słów.

Na poprawę humorów moje obrazy malowane gorącym woskiem
Encaustic Wax Painting.
img176img175img173img258 (3)

 

16. Ballada o miłości i troszkę z rzeczy praktycznych…

26 lis

10256799_10204567253685066_8861697379082955217_n
zdjęcie Howard Lyon Fine Art

Zaśpiewaj mi
balladę o miłości
lecz ubraną w Twoje
własne słowa
bez zbędnych upiększeń
kropek
przecinków
wykrzykników
i znaków zapytania

bo uczucie to
nie królewska szata
nie potrzebuje złota
ani drogich pereł
a ja nie chcę być
w taką szatę ubrana
jestem prostotą samą w sobie
i czekam na słowa
które będą
dla mnie zrozumiałe

czekam na twój głos
który będzie dla mnie
arią na całe życie
arią o prostej
i czystej miłości
przemyśl sobie
czy jestem
takich słów
i takiej melodii warta
a ja poczekam.

Dzisiaj muszę jeszcze koniecznie wykończyć obraz na ścianę w kuchni.
Taki jak na zdjęciu zrobiłam dla mojej córki. Spodobał się, bo muszę skromnie przyznać, że prezentuje się całkiem dobrze.
W tym co kończę będzie tylko inna filiżaneczka i inne tło w ramce.
Takie projekty przychodzą mi do głowy podczas bezsennych nocy, a ponieważ takie bywają, to i projektów się trochę uzbierało. Nie wszystkie są łatwe do wykonania, ale do cierpliwych czas należy. Ha…ha.
Cierpliwość nie była nigdy moją mocną stroną, ale pracuję nad nią.
Oceńcie sami, a może ktoś zechce sobie zmienić dekorację, to służę radą.
IMG_0641

 

15. Wspomnienia… nic na to nie poradzę.

24 lis

Jakoś ostatnio ciężko mi na duszy. Zauważyłam też, że im jestem starsza tym częściej wracam
do wspomnień z lat dzieciństwa i z lat młodzieńczych.
Uzbierało się tych wspomnień sporo, część zapisana w zeszycie w kratkę, którego kartki pożółkły ze starości, część na pojedynczych kartkach wyrwanych z zeszytu. Wszystkie mają dla mnie ogromne znaczenie, przejmą je moje Dzieci i Wnuki, a album który założyłam ze starymi uratowanymi od zniszczenia zdjęciami nosi tytuł: „Poznaj swoje korzenie”, i dedykowany jest dla najmłodszego w rodzinie, czyli mojego młodszego Wnuka.

Do miejsca gdzie moje korzenie ślady zostawiły,
wracają wspomnienia … nie może być inaczej,
nie ma innej siły.
zdjęcie moich dziadków.

img521

Powrócę tam
gdzie łąki kuszą soczystą zielenią
gdzie łany zbóż mają kolor złota
gdzie rosną jeszcze kąkole, chabry i maki.

Powrócę tam
gdzie w sadach kwitną stare jabłonie i grusze
gdzie zagrody pilnują drewniane pochylone płoty
a pod dachami pokrytymi słomą
jaskółki wiją jeszcze swoje gniazda.

Powrócę tam
gdzie w izbie pachnie pieczonym chlebem
gdzie na skromnym drewnianym stole
przykrytym białym lnianym obrusem
stoi wazon z polnymi kwiatami.

Powrócę tam
gdzie na podłodze z heblowanych desek
leży utkany na krosnach skromniutki chodniczek
a na klepisku stoi wóz drabiniasty
wypełniony suszonym sianem.

Powrócę tam
gdzie przed domem stoi skromniutka ławeczka
zrobiona ze starego pnia drzewa
a na niej siedzi dwoje „starych” ludzi
na ich licach wysmaganych wiatrem
zawitał uśmiech i spokój
w ich sercach zamieszkało szczęście.

Powrócę tam jeszcze kiedyś?
Może…