RSS
 

42. Powrót… sama w to nie wierzę.

26 lip

Na­tura dała nam dwo­je oczu, dwo­je uszu, ale tyl­ko je­den język po to, abyśmy więcej pat­rzy­li i słucha­li, niż mówili – Sokrates

Powroty są często trudniejsze od odejść. Odchodząc zdajemy sobie sprawę, że zamykamy za sobą wszystkie drzwi, że możemy stracić przyjaciół…, ale podświadomość podpowiada nam: przecież wrócisz, a prawdziwi przyjaciele będą na Ciebie czekać, a drzwi nie zamknęły się na zawsze, pozostaną lekko uchylone i też poczekają, abyś je znowu otworzyła.
Jednak Ty nie masz odwagi, aby je znowu otworzyć i wejść do Twojego życia na nowo.
Tyle rzeczy z zewnątrz wpływa na nasze decyzje, które nie zawsze do końca są prawidłowe, nie do końca przemyślane… Nie ważne ile mamy lat, przy podejmowanych decyzjach nie bierzemy pod uwagę naszego doświadczenia życiowego, ale widzimy tylko daną chwilę w naszym życiu, która nas przygniata i zmusza do poddania się.
Zaczynamy ukrywać przed światem siebie, udajemy kogoś kim wcale nie jesteśmy… i zadajemy sobie pytanie: po co do diabła to robimy? przecież wcale nie musimy tak postępować.
Wiemy już kim jesteśmy, zaczynamy wierzyć w siebie i swoje możliwości, a taka mała chwila powala nas
nokautem na ring…
Powiedziałam więc sama do siebie: weź się w garść kobieto, wyprostuj się i stań oko w oko z życiem i jego przeciwnościami.
Przecież tyle razy upadałaś, aby wstać ponownie, więc dlaczego nie teraz…, dla Ciebie to tylko jeszcze jedno doświadczenie życiowe, jeszcze jedno wyzwanie, jeszcze jedna przeszkoda do pokonania.
Masz zaprawę w boju, więc się nie poddawaj tylko walcz.
Owszem bywałam na fb, aby wreszcie zrozumieć, że to nie jest do końca to co chcę, żeby zrozumieć jaką drogą wreszcie pójdę… mimo upływającego czasu, jakie przeszkody pokonam, aby osiągnąć co chcę osiągnąć i dojść do miejsca, do którego od dawna podążam.
Dziękuję, że jednak nie wszyscy mnie opuścili…
Wybaczcie mi, ale nie mogę jednak na obecną chwilę z ręką na sercu powiedzieć: zostanę tutaj na długo. Dołożę wszelkich starań, aby tak się stało…
Znając życie od podszewki, nie składam przyrzeczeń…
Ach życie… Kocham Cię…

Jestem jak róża
róża której wiatr
zabrał kwiaty
róża której liście
także uleciały z wiatrem
róża której
zostały tylko korzenie
i nadzieja
że burza która nadejdzie
nie wyrwie ich z ziemi.
Być może róża zakwitnie
latem znowu
i jej kwiaty
nabiorą dawnego blasku
a ja moje życie
zacznę na nowo
z nadzieją na lepsze jutro.
Halina Berg
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.

 
Komentarze (13)

Napisane przez w kategorii Trudne tematy

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Czarownica z Bagien

    26 lipca 2016 o 13:37

    No i jesteś wreszcie. Bardzo się cieszę.Powroty są może i trudne, ale zazwyczaj dają satysfakcję. Korzenie nie tak łatwo wyrwać, a jeśli zostają, to roślina odrasta. I tak ma być.
    Pozdrawiam Cię cieplutko w nadziei, że zostaniesz z nami na dłużej. Buziaki :D

     
  2. ola323

    26 lipca 2016 o 13:52

    Dziękuję Ci moja Czarownico, że zaglądałaś i pukałaś w moje okno. Uściski i moc buziaków posyłam.

     
  3. ~Jenny

    26 lipca 2016 o 20:23

    Olu, Twoje słowa powinny przeczytać osoby, które zbyt szybko i łatwo się poddają zapominając, że życie to nieustająco podróż po różnych szlakach, łatwiejszych, trudniejszych czasem niebezpiecznych, trzeba iść do przodu niezależnie od wszystkiego, pokonywać własne słabości jak i przeszkody pojawiające się nagle podrzucone prze los lub innych… Olu, Ty masz za sobą różne „trasy”, ale z każdej wychodzisz zwycięsko więc i tym razem nie widzę innej możliwości jak tylko takiej, że znów staniesz wyprostowana przed życiem i to ono będzie musiało się z Tobą mierzyć. Ściskam Cię ciepło i czekam na Twój powrót ponieważ bez Twojego barwnego spojrzenia na świat jest zbyt ponuro by móc się ot tak po prostu cieszyć… piękny, mądry wiersz Olu…

     
    • ola323

      27 lipca 2016 o 09:40

      Jenny Ty wiesz najlepiej jak należy brać się za bary z życiem. To od Ciebie się wiele nauczyłam.
      Dziękuję Ci z całego serducha za wspieranie w trudnych chwilach… Myślę, że i tym razem pokażę życiu z kim ma do czynienia i pokonam bariery, które stoją na mojej drodze.
      Przecież świat w moich oczach ma tyle barw, więc nie mogę go zamienić na czerń i szarość której nie znoszę.
      Uściski.

       
  4. ~korek115

    26 lipca 2016 o 23:49

    Jakże się cieszę z Twojego powrotu! Jakże się cieszę z Twoich przemyśleń, od których bije nowa energia i nauka dla nas.
    A o róży wiem, że jak są korzenie, odrodzi się i wypięknieje.
    Tak było z moją, rosnącą pod balkonem. Wiele wycierpiała. Najpierw choroby, mszyce, a potem oblana została wrzątkiem. Ale w tym roku i tak pokonała wszelkie trudy. Zakwitła i pachnie. Róże są wytrwałe . Wystarczyło, że ją pielęgnowałam od wiosny. Dbaj o siebie Olu . Pozdrawiam gorąco. J. Halagarda

     
    • ola323

      27 lipca 2016 o 09:44

      Janeczko dziękuję Ci bardzo… Ja też się cieszę z mojego powrotu, bo bez pisania moje życie staje się biedniejsze.
      Kocham to co robię i nie będę już rozdrabniać życia na kawałki tylko spróbuję je poskładać w całość.
      Pozdrawiam najserdeczniej jak tylko potrafię.

       
  5. ~A.

    28 lipca 2016 o 06:39

    Jak miło ujrzeć nowy wpis na Pani blogu. Cieszę się, że powoli wszystko w Pani życiu wraca do normy. Pozdrawiam cieplutko.

     
    • ola323

      28 lipca 2016 o 19:30

      Witam A! Miło jest znowu być wśród Was, a podwójnie miło czytać takie słowa, które dodają otuchy. Pozdrawiam bardzo serdecznie.

       
  6. ariadna2

    28 lipca 2016 o 10:30

    Powroty są zawsze trudne, ale nie niemożliwe :)

     
    • ola323

      28 lipca 2016 o 19:32

      Wiem, że są nie niemożliwe. Najlepszy dowód to jednak mój powrót z którego tak bardzo się cieszę. Pozdrawiam serdecznie.

       
  7. ~roman

    31 lipca 2016 o 17:24

    Jeszcze raz znalazłem dowód na to, że kobiety są jednak silne. Pozdrawiam , nie poddawaj się :)

     
    • ola323

      31 lipca 2016 o 18:59

      Roman dziękuję bardzo za wizytę. Silna może i jestem, ale jak na długo starczy mi sił tym razem to zobaczymy.
      Miłego wieczoru życzę i pozdrawiam serdecznie