RSS
 

28. Świąteczne życzenia…

17 gru

No cóż czasu do Świąt coraz mniej, pracy też nie ubywa jak się musi pracować na zwolnionych obrotach.
Dlatego już dzisiaj chcę Wam złożyć Świąteczne życzenia.

Życzę Wam szczęśliwych, kojących,
przeżytych w zgodzie ze światem i z sobą samym
pełnych życia i miłości
Świąt Bożego Narodzenia.
Niech nikt nie zasiądzie sam do wigilijnego stołu.

img552 (3)

Takie białe święta? Marzenie…

img652 (2)

Moja notka – opowiadanie Joanny.

Joanna wiedziała, że jutro zasiądzie sama do pięknie nakrytego Wigilijnego stołu .
Nie wyobrażała sobie takiej Wigilii i takich Świąt. Spędzić je w domu nie wychodząc nawet na spacer, bo może Jula jednak zadzwoni. Owszem miały problemy, kto ich dzisiaj nie ma. Po rozwodzie z mężem, który zostawił ją dla dużo młodszej, i twierdząc, że ich miłość już dawno się wypaliła, musiała jeszcze ciągle słuchać zarzutów od swojej 17- letniej córki. Zaczynało się zawsze gdy jej czegoś zabraniała.
- A tata to by pozwolił …
- Ty jesteś winna , że tata od nas odszedł…
- TY mi nie dajesz na nic…….
Pewnego dnia miała tego wszystkiego dosyć. Poszło jak zwykle o dyskotekę. 
Miała wrócić nie później jak o jedenastej, wróciła o trzeciej nad ranem, wtedy nerwy u Joanny wzięły górę.
- Jak ci tak źle u mnie, to zbieraj swoje rzeczy i marsz do tatusia – powiedziała i zaczęła pakować córce torbę.
Wzięła słuchawkę i zadzwoniła do byłego męża twierdząc, że najwyższy czas, aby też się zajął wychowaniem córki, bo ona ma już serdecznie dosyć.
Odebrało mu mowę – chciał jeszcze coś powiedzieć, jednak ona nie dała mu dojść do słowa.
- Jula będzie u ciebie za około pół godziny – czekaj na nią przed domem, bo trzeba zapłacić za taksówkę.
Jak rzekła tak zrobiła. Zadzwoniła po taksówkę i sprowadziła córkę na dół, pomagając nieść torby z ciuchami i książkami do szkoły.
Jej były mieszkał na drugim końcu miasta parę kroków od szkoły do której chodziła Jula.
Nie widziała więc problemu w tym, że córka będzie wagarowała. W końcu ma ojca i niech on jej teraz przypilnuje.
W dzisiejszych czasach 17- nastolatka to już nie małe dziecko.
Mijały dni, tygodnie, a telefon nie dzwonił. Od byłego męża wiedziała, że jemu też nie jest łatwo z córką.
Joanna zaczęła żałować, że tak postąpiła, ale przyrzekła sama sobie, że się nie ugnie i nie zadzwoni.
Minęły dwa miesiące i zbliżały się Święta Bożego Narodzenia.
Sama nie wie na co czekała? Może na cud?
Dziesięć minut przed osiemnastą , kiedy była już gotowa sama usiąść do Wigilijnego stołu, z zamyślenia wyrwał ją dzwonek domofonu. Nie spodziewała się nikogo, a szczególnie o tej porze.
- Kto tam?- zapytała.
- Mamo możesz otworzyć.
W drzwiach stała Jula z maleńkim prezencikiem w dłoniach.
- Mamo myślę, że zdążyłam na Wigilijną kolację?
- Zobacz Mamo na niebie widać pierwszą gwiazdę.
- Mamo jak możesz to wybacz, ja Ciebie tak bardzo kocham.
Rozmawiały  bardzo długo i nareszcie jak matka z córką. Wiedziały, że obie muszą wiele zmienić.
O powrocie do ojca nie było już mowy. Joanna nie pytała córki dlaczego?
Wiedziała teraz jedno, że to będą ich najpiękniejsze Święta od lat.

 
Komentarze (8)

Napisane przez w kategorii z życia wzięte.

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Jantoni

    17 grudnia 2015 o 15:03

    Piękny świąteczny prezent.

     
  2. ~Czarownica z Bagien

    17 grudnia 2015 o 22:34

    Dziękuję za życzenia i Tobie również życzę spokojnych, zdrowych, ciepłych serdecznością bliskich Świąt.

     
  3. ~Roberta

    18 grudnia 2015 o 07:42

    Dziękuję za piękne życzenia i bardzo ciekawy wpis. Czytałam opisana historię i zastanawiałam się, czy to możliwe, że matka przez dwa miesiące nie zadzwoniła do córki ani do byłego męża z zapytaniem o córkę? Piękne zakończenie. Pozdrawiam serdecznie :)

     
  4. Antoneta

    18 grudnia 2015 o 10:49

    Olu, Tobie i całej Twojej Rodzinie również składam świąteczne życzenia, cudownych, radosnych Świąt :) Pozdrawiam :)

     
  5. ~DOBRYCOACH

    19 grudnia 2015 o 08:17

    Piękna historia lubię jak w święta ludzie godzą się i kochają szczególnie matka i córka…
    A Tobie życzę spokoju, odpoczynku, uśmiechu i tylko dobrych emocji w czasie Świąt Bożego Narodzenia
    pozdrawiam

     
  6. ~korek115

    19 grudnia 2015 o 19:47

    Piękna opowieść wigilijna.
    Olu zyczę Ci z całego serca cudownych Świąt, wiele radości, spokoju i miłości. Pozdrawiam

     
  7. ~paczucha

    20 grudnia 2015 o 09:36

    Wzajemnie Olu, i aby te święta i żadne inne nie były dla nikogo samotne.

     
  8. ~Ula

    20 grudnia 2015 o 19:59

    Piękna ta opowieść.
    Dziękuję Olu za życzenia świateczne.
    Ja Tobie również życzę wiele zdrowia
    i radości wśród Najbliższych.

    Pozdrawiam serdecznie :-)