RSS
 

24. Niewinność to obce słowa.

11 gru

Ponieważ nie mam zamiaru zakładania w przyszłości znowu nowego bloga przenoszę tutaj moje wszystkie notki z poprzednich blogów, żeby były w jednym miejscu. Dlatego mój blog nazwałam ” zlepek blogowych klepek”
Oto jedna z moich notek, temat ciągle aktualny.

Opowiadanie Natalii matki 16-letniej córki.

W piątek czułam się bardzo źle i poprosiłam szefa aby mnie zwolnił wcześniej, bo chciałam iść do lekarza. Musiałam jeszcze podjechać do domu aby zabrać ostatnie wyniki badań.
Otworzyłam drzwi mieszkania i oczom nie wierzyłam. Moja córka była już w domu, a lekcje miała skończyć dopiero za dwie godziny. Z jej pokoju dobiegał głośny śmiech.
Aha! Nie jest więc sama. Podeszłam cichutko pod drzwi jej pokoju. Jej dwie koleżanki, za którymi ja nie przepadałam też były na wagarach.
Zainteresował mnie jednak temat o jakim rozmawiały. Wiem, że przekroczyłam granic prywatności, bo podsłuchiwać nie powinnam. Jednak to jest moje dziecko i chcę wiedzieć w jakim towarzystwie się obraca. Tematem rozmowy były ogłoszenia na temat: sprzedam dziewictwo, albo cnotę jak kto woli.
Nie wierzyłam własnym uszom. Przecież to dopiero nastolatki wchodzące małymi kroczkami w dorosłe życie. Nagle usłyszałam wypowiedź mojej córki: ja też tak zrobię, bo przynajmniej można skasować niezłą forsę, a nie oddać za friko jakiemuś dupkowi.
Odeszłam, bo nie chciałam słuchać dalej. To co usłyszałam wystarczyło mi w zupełności.
Po powrocie od lekarza moja córcia była w pokoju całkiem sama. Spytałam więc jak było w szkole i czy miała wszystkie lekcje?
Wszystko o key, też dopiero wróciłam. Nie miała więc zielonego pojęcia, że byłam w domu i jeszcze na dodatek kłamie jak najęta. Nie wytrzymałam i powiedziałam, że słyszałam ich rozmowę, bo musiałam przyjechać do domu.
Nawet się nie zaczerwieniła, tylko wypaliła; a ty co nigdy nie chodziłaś na wagary?
- Mamo na jakim ty świecie żyjesz, to żadna nowość, młode dziewczyny kasują forsę za coś co i tak się dzisiaj nie liczy.
Moja dalsza dyskusja nie miała sensu. Postanowiłam najpierw porozmawiać z mężem po jego powrocie z pracy.
Przecież nie byłam matką ze średniowiecza, przygotowywałam ją do dorosłego życia.
Zawsze z mężem mieliśmy dla niej czas i mogła pytać o wszystko. Dostawała zawsze konkretną odpowiedź. Wydawało się,że miała do nas zaufanie.
Czy jej nowe koleżanki miały na nią aż taki wpływ?
Boże my z Markiem też mieliśmy po 20 lat i w naszych żyłach płynęła krew, a nie woda. Czekaliśmy z seksem do ślubu i nigdy tego nie żałowaliśmy. Wręcz przeciwnie byliśmy dumni, że tak postanowiliśmy. Nigdy nie zawiedliśmy się na sobie.
Jola nie wyszła ze swojego pokoju aż do kolacji. Po wyjaśnieniu Markowi o co chodzi, sprawdziliśmy dane na ten temat w internecie i o zgrozo, ale tam od takich ogłoszeń kupna i sprzedaży cnoty aż się roi. Ceny konkretne też są.
Wieczorna rozmowa z córką była długa i nie należała do łatwych, ale myślę, że przyniesie rezultaty i nasze dziecko nie popełni takiego błędu, jak inne młode dziewczyny.

Skoro matka nastolatki poprosiła mnie abym napisała notkę na ten temat, więc sama przejrzałam niektóre ogłoszenia w podanych przez nią linkach i natknęłam się na takie wpisy ;
włoska modelka chce sprzedać cnotę za 1 000 000 euro.
Studentce oferują panowie już 50 000.
Latem cnota kosztuje mniej, bo dziewczyny potrzebują pieniędzy na wakacje…itd.
Ogłoszenia dają już 14,15-latki. To tylko mini przykłady…

Jedno jest pewne, tam gdzie jest popyt jest i sprzedaż. Jak tak dalej pójdzie cnota będzie towarem deficytowym, bo eksportowym już jest. Nieważne gdzie będzie sprzedana, czy kto ją kupi.
Liczy się tylko za ile? Więc może zacząć ją sprzedawać w karatach jak diamenty, albo w akcjach jako lokatę kapitału.
Czy dzisiaj w życiu nie ma już żadnych zahamowań, żadnych moralnych wartości?
Czy liczy się tylko kasa?

Tulipany dla Was. Malowane gorącym woskiem- Encausic Wax Painting.

img425 (4)

 
Komentarze (13)

Napisane przez w kategorii Trudne tematy

 

Tags: , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Jantoni

    11 grudnia 2015 o 14:41

    Nic nie dodam w tym temacie,
    bo dzieci i wnuków nie mam.

     
  2. ~Antoneta

    11 grudnia 2015 o 15:06

    Na szczęście nie miałam takich problemów z moimi córkami.

    Miłego dnia :)

     
    • ~Ola.

      12 grudnia 2015 o 18:33

      Ja też mam dwie córki, ale żadnych problemów tego rodzaju. Trochę inne czasy.
      Miłego wieczoru Aniu :)

       
  3. ~roman

    12 grudnia 2015 o 11:47

    Moje włosy już dawno posiwiały więc zrozumieć tego nie mogę. Pozdrawiam.

     
    • ~Ola.

      12 grudnia 2015 o 18:35

      Jest jeszcze wiele innych problemów, których nam ciężko jest zrozumieć. Miłego wieczoru życzę .

       
  4. ~Ula

    12 grudnia 2015 o 13:02

    Nie miałam takiego problemu z dziećmi.
    Ale współczuję takim rodzicom, którzy je mają.

    Miłego dnia Olu :-)

     
    • ~Ola.

      12 grudnia 2015 o 18:36

      Ula jest czego współczuć. Pozdrawiam serdecznie :)

       
  5. ~Jantoni

    12 grudnia 2015 o 15:22

    Oj we mnie siedzi
    rewanż odwiedzin!

     
    • ~Ola.

      12 grudnia 2015 o 18:37

      Niech długo siedzi i się nie znudzi
      mnie bardzo cieszą wizyty przyjaznych ludzi.
      Pozdrawiam.

       
  6. ~korek115

    12 grudnia 2015 o 21:49

    Mnie to już nie bulwersuje,
    przecież cnoty nie shandluję :)

    (za Jantonim wpadłam w żart, ale tak naprawdę to śmieszne nie jest, ale bardzo żałosne.)

     
    • ~Ola.

      13 grudnia 2015 o 11:48

      To prawda Janeczko, tylko jak temu zapobiec?
      Milej niedzieli :)

       
  7. Czarownica z Bagien

    12 grudnia 2015 o 21:55

    Jakie czasy, taka moralność. Golizna i seks emanują zewsząd w postaci reklam, filmów, prasy. Zdobyć sławę można mając jedynie wielkie cycki, choć mózg wielkości orzecha. Młode dziewczyny to widzą i też chcą skorzystać. Co było kiedyś cenne, straciło wartość, spowszedniało. Przykre, ale cóż… wielka rola dla rodziców, ale kto ma teraz czas rozmawiać ze swoimi dziećmi na tzw. trudne tematy? Rodzice zagonieni za pieniądzem, a dzieci to widza i też chcą je zdobyć tak, jak potrafią. Najwyraźniej kiedyś niewinność była naiwna, a teraz jest wyrachowana.

     
    • ~Ola.

      13 grudnia 2015 o 11:50

      Masz rację czarownico, w tym wypadku rodzice zrobili wszystko, żeby temu zapobiec. Czy wszystko?
      Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę.